Recenzja Peace Maker Kurogane (seria TV, 2003–2004)

Peace Maker Kurogane
produkcja:seria TV
odcinki:24
premiera:8 paź 2003 – 24 mar 2004
czas trwania:24 min
8,0
Bardzo dobre (1 ocena)

Recenzja Peace Maker Kurogane

Ocena8
Fabuła8
Postacie8
Grafika8
Muzyka7

Dziewiętnastowieczna Japonia, władza sioguna jest zagrożona. W Kioto swoją siedzibę ma specjalny oddział policji zwany Shinsengumi (pol. "Nowo wybrany oddział"), którego zadaniem jest utrzymywanie na ulicach porządku i bezwzględne powstrzymywanie działań rewolucjonistów. Do oddziału postanawia zaciągnąć się zrozpaczony piętnastoletni chłopiec – Tetsunosuke Ichimura, kierowany żądzą zemsty na hanie Chōshū, którego przedstawiciel pozbawił życia jego rodziców, gdy ten był jeszcze dzieckiem. Tetsu jest chłopcem energicznym, zdecydowanie zbyt energicznym, stąd też zapewne na jego seiyū została wybrana Yumiko Kobayashi, kobieta o charakterystycznym krzykliwym głosie, który w połączeniu z zachowaniem głównego bohatera potrafi wywołać irytację, która niestety towarzyszyła mi przez pierwsze kilka odcinków. Z powodu młodego wieku zostaje tylko sługą jednego z dowódców.

W tym samym czasie, a w zasadzie niewiele wcześniej, do Shinsengumi na stanowisko księgowego przyjęty zostaje jego starszy brat – Tatsunosuke, poważniejszy i żyjący teraźniejszością. Nie zemsta mu w głowie, a pilnowanie Tetsu, który ma tendencje do pakowania się w kłopoty.

Anime oparte jest na faktach, znaczna większość bohaterów wzorowana jest na postaciach historycznych. Przede wszystkim mam tu na myśli członków Shinsengumi, gdyż to oni zostają nam najlepiej ukazani. Dowódcy – Toshizō Hijikata i Isami Kondō – znane japońskie postacie, tutaj szczególną rolę odgrywa ten pierwszy, któremu to służy Tetsu i z którym często rozmawia Sōji Okita, inna ważna postać w serii.

Bohaterów jest wielu, każdy stara się czymś wyróżniać. Toshizō Hijikata – przystojny, bezwzględny, poważny, oszczędny w słowach, nie przepada za swym niezdarnym sługą, autor haiku, które staną się obiektem żartów w jednym z odcinków – mocno humorystycznym. Sōji Okita – o kobiecym wyglądzie i ruchach (seiyū też kobiece), co z początku nie bardzo mi pasowało do wizerunku samuraja, z drugiej strony bezlitosny uzdolniony wojownik zabijający jednym cięciem. Z członków Shinsengumi na wzmiankę zasługuje także Hajime Saitō, tajemniczy osobnik o wiecznie sennym wyrazie twarzy, dostrzegający duchy, wypowiadający zdania, których sens zwykle zna tylko on sam, potrafiący czytać w umysłach ludzi, jednocześnie wywołujący u nich swoisty strach i zdziwienie.

Jeśli chodzi o czarne charaktery, nie ma ich wielu. Ostatecznie jest tylko jeden – Yoshida Toshimaro – doskonale władający kataną i lubujący się w podkładaniu ognia przywódca grupy rewolucjonistów z Chōshū. Przedstawiany jest przeważnie jako ktoś przerażający, i rzeczywiście do miłych czy rozmownych ludzi nie należy. Ma jednak lojalnego sługę w wieku głównego bohatera – Suzu, o którego nawet dba i który na przekór mimowolnie zaprzyjaźnia się z Tetsu.

Na uwagę zasługuje na pewno ekstrawagancki Ryōma Sakamoto, z oryginalnym fryzem, z mieczami u boku, posługujący się najczęściej rewolwerem, podróżujący na okrętach po świecie, widzący Japonię bez podziałów feudalnych, zafascynowany rozwiniętą Ameryką, pośpiewujący jej hymn narodowy i często używający angielskich słów, bezskutecznie poszukiwany przez Shinsengumi za współpracę z wrogami siogunatu.

Parę razy na drodze samurajów staje nawet mag (!?), który jednak niewiele robi – ot takie przeciętne urozmaicenie fabuły.

Fabuła przedstawia przede wszystkim perypetie i sytuację Tetsunosuke w oddziale. Dołącza do niego w celu stania się mordercą, jednak spotkanie z niemówiącą dziewczyną (z którą się nawiasem mówiąc "zaprzyjaźnia"), o równie tragicznym losie, odmienia jego spojrzenie na własne życie. Nawet przestaje domagać się własnej katany od oddziału. Początkowo w serii niewiele się dzieje. Tetsu, a widz wraz z nim, poznaje po omacku kolejnych członków Shinsengumi, wśród których oprócz samurajów jest także rodzeństwo shinobi, któremu poświęcony zostaje osobny, całkiem przyzwoity wątek. Mamy także okazję oglądać zawody sportowe zorganizowane nieprzypadkowo pod nieobecność Hijikaty czy pobyt w Shimabarze – dzielnicy rozrywki, delikatnie mówiąc.

W anime niewątpliwie ważną rolę odgrywa humor – często jego przyczyną jest zachowanie Tetsu, jednak coś innego bardziej przykuwa uwagę – mały okrągły prosiak imieniem Saizō, mieszkający wraz z wieloma innymi w siedzibie Shinsengumi, przez większość czasu noszony na rękach przez Sōjiego. Jego miny, ruchy, dźwięki, jakie wydaje – komiczne. Ponadto wyżej wspomniany odcinek o haiku, a w nim np. słowa Toshizō przegryzającego ogórka wymawiane przerażającym tonem: "chcecie posłuchać moich haiku, gdy skończę jeść ogórka?".

Muzyka ani nie przeszkadza, ani nie zachwyca. W ogóle nie wyróżnia się, nawet nie próbuje nawiązywać do okresu, w którym rozgrywa się akcja. Pojawia się tylko wtedy, gdy naprawdę musi, czyli bardzo rzadko. Jeśli zaś chodzi o opening i ending, stanowią mieszaninę rocka z rapem, wizualnie nie ma w nich nic przykuwającego uwagę, niemniej muzyka jest dość ciekawa i miło się słucha.

Grafika i animacje są w porządku, nie jakieś wyrafinowane czy nowoczesne, powiedziałbym standardowe. Kolorystyka jasna, miła dla oka, pozytywna. Nie dostrzegłem niczego, co by się prezentowało niewłaściwie.

Całość kończy się słynnym historycznym incydentem w gospodzie Ikedaya, którego przebiegu zdradzał tu z nie będę. Seria Peace Maker Kurogane jest z jednej strony pełna humoru i luzu, a dopiero z drugiej powagi, morderstw i tryskającej krwi (wynikających z odwzorowywania faktów historycznych). Zabierając się za oglądanie, należy o tym pamiętać, tj. nie spodziewać się anime typowo historycznego, utrzymanego w poważnym tonie, co mi osobiście bardziej by odpowiadało. Jednakże jeśli ktoś ma ochotę poznać działalność i skrawek historii Shinsengumi, to się zawieść nie powinien.

1 z 1 uznało recenzję za pomocną (100%)
+
Shounen
Shounen
29 maj 2016 14:00

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać do listy.

Statystyki

ocena: 8,00 (1 głos)

popularność: 1 #542

ulubione: 0

Oceny znajomych

Zaloguj się, aby zobaczyć.

Powiązane tytuły

Shinsengumi Imon Peace MakerShinsengumi Imon Peace Maker
manga, 1999, pierwowzór
Peace Maker Kurogane: Original Short Story - Gion-ePeace Maker Kurogane: Original Short Story - Gion-e
special, 2003, historia poboczna