Recenzja Dr. Slump (manga, 1980–1984)

Dr. Slump
rodzaj:manga
tomy:18
rozdziały:236
premiera:1980 – 1984
8,3
Bardzo dobra (4 oceny)
#8

Recenzja Dr. Slump

Ocena7
Fabuła6
Postacie8
Grafika6

Dr. Slump to manga autorstwa Akiry Toriyamy. Dosyć wiekowa. Początkowo sprawia wrażenie nudnej historyjki dla dzieci, ale jak to się popularnie mawia: pozory mylą. Powieść wyjątkowo śmieszna, przede wszystkim pomysłowa, oryginalna, całkowicie bowiem odbiega od standardowych dzieł, które najczęściej przychodzi nam "chłonąć". Warto dodać, że seria nie składa się z samych plusów wyżej wymienionych przeze mnie. Co tu dużo mówić, jest po prostu bezsensowna, czy ładniej ujmując, nielogiczna. Choć jak się głębiej zastanowię, to mam mieszane uczucia, zaliczając tę cechę w tym wypadku na minus. Aczkolwiek szablonowo jest to przyjęte raczej negatywnie, więc przestaję gadać o pierdołach. Rzecz gustu. Nie przeszkadza to jednak w czytaniu, o czym zresztą najlepiej dowiecie się, sami zaglądając do tomików.

Tytułowym bohaterem jest Jerzy Spadkowski, mieszkaniec wioski Pingwinówek. Samo nazwisko mogłoby wskazywać na poziom reprezentowany przez owego bohatera. Byt mu się nie wiedzie, wciąż żyje ogromnymi marzeniami, o których potem. Wszystko wygląda bardzo pesymistycznie u tej postaci, ale jest coś, co obraca sprawy do góry nogami i właściwie rozpocznie nam przygody w Dr. Slumpie. Pan Jurek jest genialnym naukowcem, którego wynalazki przekraczają czasy teraźniejsze, nie wspominając o tych, w których dzieje się akcja. Kto wie, czy i przyszłość nie polegnie w starciu z cudami Jurasa. I tak oto nasz bystry wynalazca skonstruował robota o wyglądzie nastolatki, a nazwał go imieniem Aralka. Od tej pory zaczyna się prawdziwa zabawa w długiej historii naszych herosów. Z biegiem czasu to dziewczynka-android staje się głównym bohaterem mangi. Poznaje nowych przyjaciół, w których wyróżnia się Pamelka. Razem z nową kumpelą raz po raz dokopuje swojemu twórcy. Oczywiście na żarty. Chodzi do szkoły, a jej wychowawczynią jest pani Zofia Zawierucha, życiowa tęsknota doktora. W międzyczasie do skromnej rodzinki Spadkowskich dołącza bardzo istotne ogniwo o imieniu Gaciuś – latający, mały stworek, który z miejsca stał się przyrodnim bratem Aralki i jej nieodłącznym towarzyszem. Na dokładkę w świecie Pingwinówka spotkamy takie ikony popkultury jak Godzilla, Ultraman czy parodie powszechnie znanych Supermana i Tarzana.

Fabuła Dr. Slumpa jest mieszaniną wszystkiego, co dzieje się wokół bohaterów. Na pierwszy plan w tej kompozycji wyłania się poszukiwanie partnerki życiowej Jurka Spadkowskiego. Prawie 30-letni facet, od zarania dziejów podkochuje się w ślicznej nauczycielce pracującej w tutejszej szkole. Wszelakie pomysły nie przynoszą sukcesu, ale mimo kolejnych porażek nasz głęboko wierny naukowiec nie daje za wygraną i co chwila zaskakuje nowymi przyrządami, które mają mu pomóc w zdobyciu serca pani Zawieruchy. Niezbędna w całej procedurze jest Aralka, która często jest jedynym sposobem na spotkanie Jurka z Zofią.

Praktycznie każdy taki wątek dostarcza czytelnikowi wiele radości i uśmiechu na buzi. Dr. Slump jest mangą komediową, dlatego logicznie rozumując, ogromny nacisk autor położył na humor. Ja oceniam go dobrze, ale opinie na ten temat są podzielone. Tutaj wszystko zależy od naszego prywatnego gustu. Komizm z jednej strony jest dosyć wyraźnie obsceniczny. Sporo działań herosów polega na przykład na pacaniu patykiem kupki, którą w zasadzie można zaliczyć do grona wpływowych postaci mangi, co na pewno intryguje. Z drugiej strony sama głupota Aralki i jej spontaniczne, a zarazem zabawne reakcje w przeróżnych sytuacjach potrafią doprowadzić czytelnika do łez. Osobiście nie zdarzyło mi się płakać przed komiksem, ale mając ostatnio na lekcjach zagadnienia z epoki baroku, zapożyczyłem od twórców i skorzystałem z hiperboli. Zresztą dodam, że nie ominęły mnie bule brzucha z powodu, lakonicznie mówiąc, miłego nastroju przy czytaniu. Relaks ze Slumpem w dłoniach gwarantowany.

To teraz kilka słów o kresce. Rysunki są raczej przeciętne, albo nawet i słabe. Postacie nie reprezentują sobą nic nadzwyczajnego, ale to ich taki indywidualny urok. Tło także nie budzi respektu. W zasadzie wszystko jest zwyczajne, co powoduje, że rycina nie odgrywa ważniejszej roli w historii, co jest w przypadku Dr. Slumpa dobre. Manga pochodzi z czasów, gdy sprzęt jakim dysponowali ilustratorzy, niewątpliwie odbiegał poziomem od dzisiejszego, więc jest pewne dodatkowe usprawiedliwienie.

Ciekawostką jest udział w mandze samego autora, czyli Akiry Toriyamy, który jest nielubiany przez resztę bohaterów. Motyw ten można zaliczyć do plusów Dr. Slumpa, albowiem umacnia w historii oprócz humoru luz, który jest widoczny prawie na każdym kroku. Tego typu wątki dosyć często występują i w miarę dobrze komponują się z bieżącymi przygodami. Jeśli już jesteśmy przy Toriyamie, to jest jeszcze jedna bardzo pozytywna cecha jego pracy. Praktycznie po każdym rozdziale dostajemy dodatkowe strony dla fanów. Różne kolorowanki, statystyki, testy sprawdzające naszą wiedzę o bohaterach, strony o codziennym życiu mangaki. W tym ostatnim wybijają się króciutkie ilustrowane historyjki z przeszłości Toriyamy. W ten sposób aktualnie wiem o nim więcej niż na przykład o premierze kraju, w którym żyję. Ale polityki w to nie mieszajmy. Warto dodać, że polski tłumacz mangi wykonał znakomitą robotę. Przede wszystkim oryginalne nazwy rzeczy i imiona bohaterów, które były trudne do przełożenia na nasz ojczysty język, zastąpił wymyślonymi, co wypadło świetnie i tworzyło spójną całość.

Zachęcam do zapoznania się z mangą Dr. Slump. W Polsce wydatek na tomy jest wyjątkowo mały. Polecam przede wszystkim ludziom chcącym się rozerwać, głównie pośmiać z sytuacji często zahaczających o niemoralność. Ludzie z lekko wypaczonym poczuciem humoru nie będą się nudzić, poznając losy bohaterów. Niektórym jednak manga może nie przypaść do gustu, gdy w ich zainteresowaniach leżą inne żarty, może bardziej poważne? A kto powiedział, że Dr. Slump jest poważny?

1 z 1 uznało recenzję za pomocną (100%)
+
Marimo
Marimo
17 mar 2016 14:38

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać do listy.

Statystyki

ocena: 8,25 (4 głosy) #8

popularność: 4 #12

ulubione: 1

» 1 osoba czyta

Oceny znajomych

Zaloguj się, aby zobaczyć.

Powiązane tytuły

Dr SlumpDr Slump
seria TV, 1981, adaptacja
Dr. Slump: Arale-chan Hello! Wonder IslandDr. Slump: Arale-chan Hello! Wonder Island
film, 1981, adaptacja
Dr. Slump: Arale-chan SpecialDr. Slump: Arale-chan Special
special, 1981, adaptacja
Doctor SlumpDoctor Slump
seria TV, 1997, adaptacja