Recenzja Atak Tytanów (manga, 2009–2021)

Atak Tytanów
rodzaj:manga
tomy:34
rozdziały:139
premiera:9 września 20099 kwietnia 2021
7,9
Dobra (5 ocen)
#20

Ukryta za murami ludzkość czeka na zagładę

Ocena7
Fabuła8
Postacie7
Grafika4

Shingeki no Kyojin to całkiem nowa manga (w chwili pisania ledwie 42 rozdziały i końca nie widać), której motywem przewodnim jest walka ludzkości o przetrwanie. W nieokreślonym czasie (data występuje, lecz nie należy traktować jej w odniesieniu do naszych czasów) i miejscu resztki ludzkości schroniły się za 3 potężnymi murami przed bardzo tajemniczymi tytanami – potężnymi istotami przypominającymi ludzi, których jedynym celem jest pożeranie (aczkolwiek też nie do końca) ludzi. Życie w obrębie murów toczy się w miarę normalnie: ludzie pracują, handlują, polują. Z racji zagrożenia stworzona została armia, która jednak nie przypomina żadnej dzisiejszej ani historycznej. Żołnierze nie są karabinierami ani rycerzami, przypominają nieco komandosów i ninja. Noszą wyspecjalizowany sprzęt złożony z linek i mieczy, a cały mechanizm działa dzięki odpowiedniemu gazowi. Tacy wojownicy, po odpowiednim przygotowaniu zabijają albo chwytają przeciwnika żywcem. Niestety tracą przy tym wielu ludzi, więc wojsko wymaga regularnych uzupełnień. Przez ostatnie 100 lat nie było zagrożenia ze strony tytanów (zwykle mierzących 3-15 metrów), a jedyne walki odbywały się poza murami między potężnymi wrogami a jednostkami ekspedycyjnymi. Spokój ten trwał do dnia, w którym z ponad pięćdziesięciometrowego muru (pierwszego z trzech) pojawiła się, ku przerażeniu nieświadomych zagrożenia ludzi, głowa niespotykanie potężnego kolosa. Świadkiem tego zdarzenia jest główny bohater – Eren Jaeger – oraz dwójka jego najbliższych przyjaciół – Mikasa Ackerman i Armin Arlelt. Chłopak, będąc świadkiem utraty zewnętrznej części ostatniej ludzkiej osady, oraz śmierci matki z rąk jednego z tytanów, postanawia za wszelką cenę zniszczyć tę rasę.

Fabuła jest na pierwszy rzut oka niezwykle prosta. Otóż ludzkość niemal wyginęła, gdyż została wytępiona przez wrogą rasę. Dla mnie jest to prosty pomysł na nowy tytuł, jednak doczekał się naprawdę dobrej realizacji. Zacznijmy od tego, że po przeczytaniu jednego czy dwóch początkowych rozdziałów mangi, nie rzucimy jej, z przekąsem mówiąc, że to już było. Historia naprawdę wciąga, cały czas odczuwamy napięcie towarzyszące bohaterom oraz narastającą ciekawość, by dalej poznawać ten świat. Niewątpliwym plusem jest to, że historia jednocześnie intryguje nie odkrywając przy tym wszystkich swoich kart. Pojawiają się także ciekawe retrospekcje, jednak z nimi jest już gorzej. Mimo swojej dużej wartości, są moim zdaniem nieumiejętnie wplecione w całość (ja bym zrzucił to na karb braku doświadczenia twórcy) i łatwo się podczas czytania mangi pogubić. Ciężko jest bowiem wyczuć, gdzie zaczyna się retrospekcja, a gdzie przerywa główna historia, przez co czasem trzeba wrócić kilka stron do tyłu i nieco uważniej ponowić czytanie. Jest to irytujące, lecz warto. Kolejną wadą jest zbyt słabe podkreślenie zaistniałych faktów, kiedy te faktycznie mają miejsce. Zdarza się bowiem, że bohaterowie rozmawiają ze sobą o czymś, czego czytelnik nie zauważył, i traktują to jako oczywistość, podczas gdy odbiorcy to zupełnie umyka i nawet podróż w minione rozdziały nie przynosi natychmiastowych rezultatów. Innymi słowy, trzeba wytężać wzrok i nie tracić koncentracji. Nie zmienia to jednak faktu, że historia nadal jest ciekawa i warto poświęcić kilka chwil dezorientacji i kontynuować czytanie. Od strony fabularnej oceniam tytuł pozytywnie – cenię oryginalność i utrzymujące się napięcie.

Teraz czas na słowo o postaciach. Eren jest odważnym i zdeterminowanym młodzieńcem, stąd może wydawać się aż nadto wyidealizowany, a nawet i sztampowy. Sam nie jestem wobec tej kreacji bezkrytyczny, ale doceniam to, że ma jednak swoje rozterki, lęki i nie jest nieskończoną kopalnią nowych pomysłów, które od razu wciela w życie. Z godną podziwu skutecznością oczywiście. Dzięki temu utrzymuje się w ramach "prawdziwości". Koniecznymi postaciami do chociaż lekkiego zarysowania są wspomniani przyjaciele głównego protagonisty: Mikasa i Armin. Pierwsza jest cichą dziewczyną, ale bardzo inteligentną, zdolną i przede wszystkim opiekuńczą w stosunku do towarzyszy. Można na niej polegać i traktować ją jako wzór wiernego przyjaciela. Drugi zaś jest pozbawionym talentu i możliwości fizycznych chłopakiem, który za to jest nieprzeciętnie inteligentny i pełen pomysłów na rozwiązanie problemów. Właśnie ta jego zdolność jest jego największą zaletą, dzięki której sam w końcu zaczyna dostrzegać swoją użyteczność. Cała trójka oczywiście cały czas zmaga się ze swoimi problemami, więc nie są oni postaciami oderwanymi od panującej rzeczywistości.

Pojawia się też masa innych bohaterów, zróżnicowanych pod względem inteligencji, siły, odwagi, motywów i ostatecznie podejmowanych decyzji. Cała ta grupa osób ukształtowała się właśnie w taki, a nie inny sposób dzięki wiecznie napiętej atmosferze życia, w którym główne miejsce zajmują budzący wszechobecną trwogę tytani. Każdy radzi sobie ze swoim lękiem, marzeniami i odpowiedzialnością w inny sposób, i wydają się przy tym realistyczni.

Prócz bohaterów indywidualnych występuje także ten zbiorowy, jakim jest całość przedstawionej w mandze ludzkości. Zamieszkujący różne części osady (wysunięte i narażone na atak, niechronione wsie i lasy, czy ukryte daleko za ostatnimi murami), zajmującymi się różnymi rzeczami, czy też wyznający daną religię, zajmują różne postawy wobec walki z tytanami. Jedni chcą ją kontynuować, inni uważają to za bezsens, a utrzymanie mało skutecznego wojska za marnotrawstwo. Jako że społeczeństwo odczuwa także tę atmosferę czasów ostatecznych, jaka udziela się żołnierzom, można uważać, że twórca postarał się także o przedstawienie postaw społecznych w obliczu śmiertelnego zagrożenia.

Na koniec pozostawiłem tytułowych bohaterów mangi. Jak wspomniałem, są co najmniej dwukrotnie więksi od ludzi, a rekordzista mierzy ok. 60 metrów. Są niezwykłe (na tym etapie mangi, gdyż jak dotąd wyszły 42 rozdziały): nie jest znane ich pochodzenie, cele, pierwotne siedziby. Z racji rozmiarów są niezwykle silni, co zapędziło ludzkość do głębokiej defensywy, jednak ich ogólna sprawność fizyczna pozostawia wiele do życzenia. Prawie cała populacja przypomina bezmózgie istoty, niezdolne do obmyślenia strategii i pragnące jedynie chwytać i pożerać kolejne ofiary. Występuje jednak bardzo nieliczna grupa myślących i inteligentnych tytanów, ale informacje, jakimi ludzie dysponują na ich temat, są niewiele bogatsze od tych, które dotyczą reszty.

Autor stworzył obszerne grono ciekawych i starannie przygotowanych postaci – każda z własną historią, charakterem, umiejętnościami i sposobem na odnalezienie się w śmiertelnie niebezpiecznych czasach. Także druga strona, mimo pozornej prostoty (olbrzymy pożerające ludzi) pozostają równie tajemnicze, co intrygujące, i wydają się mieć ze sobą ciekawy bagaż doświadczeń. Warto polecić mangę właśnie pod tym względem, gdyż autor spisał się tu bardzo dobrze.

Niestety, ale pod względem plastycznym manga prezentuje się słabo, w porywach niezbyt dobrze. Krajobrazy naturalne oraz osiedla ludzkie nie budzą co prawda zastrzeżeń, jednak postaci narysowane są kiepsko. Już główny bohater prezentuje się słabo ze względu na bardzo dziwne oczy. Może komuś się one podobają, ale mi nie. Reszta postaci wygląda jakby była tworzona albo przez amatora, albo po macoszemu – sam myślę, tak jak w poprzednim akapicie, że powodem jest tu względna młodość rysującego. Żeby nie było, że całkowicie kontestuję szatę graficzną, pora na pozytyw. Znacznie lepiej stworzone zostały postacie damskie, z których Mikasa – główna żeńska postać – jest zrealizowana wyjątkowo dobrze. Wad jednak jest wiele, a że są one poważne, to nie można ich pomijać. Denerwujące są sytuacje, w których kontury twarzy są tak szerokie, że aż utrudniają odbiór jej wnętrza i przypominają raczej niedbały szkic niż ostateczny wynik prac. Irytuje też to, że tworzone w taki niedbały na pierwszy rzut oka sposób osoby ciężko jest rozróżnić. Te problemy z identyfikacją (oczywiście nie cały czas, jedynie na początku, gdy jeszcze nie jesteśmy przyzwyczajeni) moim zdaniem zaimplikował właśnie taki, a nie inny styl autora.

Ciężko natomiast jest ocenić pod tym względem tytanów, gdyż im brzydota jest znacznie bardziej przyzwolona niż pozytywnym bohaterom. Zwłaszcza że pod względem umysłowym i psychicznym są równie odpychający. Wyglądają jak ludzie, z tą różnicą że są nadzy i nie posiadają narządów płciowych. Ich ciała posiadają zaznaczone mięśnie, bądź nadwagę, jednak bezustannie prześladują czytelnika fatalne proporcje – ręce chudziutkie, króciutkie, nienaturalne proporcje ud i łydek, czasem ogromne głowy, pękate brzuchy z ledwo widocznymi mięśniami piersiowymi nad nimi. Innymi słowy ci olbrzymi są na ogół brzydcy, odpychający i pokraczni, a w dodatku jakieś 10% z nich leży lub czołga się po ziemi, więc być może zamysłem autora było nawet pokazanie tego, że mają problemy z chodzeniem. Przypominają owszem ludzi, lecz zdecydowanie nie zdrowych i silnych, lecz fizycznie upośledzonych. Jak wspomniałem, w kontekście tytanów można to jednak wybaczyć.

Kolejną wadą jest zbyt intensywne nagromadzenie kresek sugerujących dynamikę akcji. Czasem jest ich tak wiele, że rozpraszają odbiorcę i utrudniają mu wyciągnięcie z kadru tego, co w danym momencie najbardziej istotne.

W ostatecznym rozrachunku kreska wypada blado. Ładne postacie żeńskie, krajobrazy i osady to za mało, by zrekompensować słabą staranność postaci (nawet w odniesieniu do głównego bohatera), nadmiar różnego rodzaju kresek, łuków, plam oraz dyskusyjnych tytanów.

Po przeczytaniu 42 dostępnych na dzień dzisiejszy rozdziałów, wystawiam ze swojej strony pozytywną ocenę i zachęcam do przeczytania. Do ciekawej fabuły, która mimo pozornej banalności, bardzo mocno pochłania czytelnika i utrzymuje pewien stały poziom napięcia. Mimo pewnych wad w kompozycji (retrospekcje) nie zniechęca i nie przekreśla stanu oczekiwania, jaki się wykształca podczas czytania. W moim przypadku jest tak, że ciekawość narasta i sądzę, że u innych będzie podobnie. Prócz fabuły bardzo dobrze zaprezentowały się postacie, zarówno Eren, jego przyjaciele oraz szeroki zestaw rozmaitych drugoplanowych bohaterów. Może na pozór wydają się sztuczni, jednak szybko okazuje się, że są dość unikatowi i atrakcyjni. Nie gorzej przedstawieni zostali tytani, którzy są naprawdę intrygujący. Niestety do beczki miodu wpadła i łyżka dziegciu, którą jest nie najlepsza kreska. Jednak nie przekreśla ona całości, a w miarę upływu czasu coraz mniej rzuca się w oczy, gdyż bardziej zajmująca jest lektura naprawdę ciekawej historii.

1 z 1 uznało recenzję za pomocną (100%)
+
Jan Baptista van Helmont
Jan Baptista van Helmont
3 lutego 2016

Dodaj komentarz

Komentarze (4)

anonim
przed 2014
no trzeba przyznać że recenzja w pełni obiektywna i rzetelna. Przeczytałam wszystkie części tak jak recenzent i się zgadzam. Co do retrospekcji fakt, musiałam wracać wstecz bo nie wiedziałam o co chodzi:) postacie też świadczą o rysującym,gdyż niektóre są tak do siebie podobne że nie wiadomo kto jest kim. Reasumując, manga warta uwagi chociaż mam obawy, czy autor w trakcie tworzenia nie zagmatwa zbytnio fabuły, nie straci pomysłów i nie sprawi przez to, że powieje nudą.
anonim
przed 2014
Spoko recenzja, przeczytalem calą :D
anonim
przed 2014
Recenzja bardzo dobrze napisana, wszystko co powinno być napisane o mandze zostało przedstawione. Zgadzam się tytani sa odpychający, wręcz narysowani karykaturalnie, a co do kreski moim zdaniem właśnie ona nadaje charakteru całej mandze. Nie wyobrażam sobie innej kreski, ta idealnie odpowiada tematyce i nastrojowi mangi. Z każdym rozdziałem czytelnik zamiast dostawać chociaż małą odpowiedz na swoje pytania dostaje jeszcze więcej niewiadomych co sprawia że jeszcze bardziej czeka sie na kolejne rozdziały i samemu główkuje się nad tym do czego zmierza to wszystko. Przydałoby sie więcej takich mang.
Jan Baptista van Helmont
przed 2014
Dziękuję za komentarz.

Zaloguj się, aby dodać do listy.

Statystyki

ocena: 7,93 (5 głosów) #20

popularność: 8 #6

ulubione: 0

» 7 osób czyta

» 1 osoba chce przeczytać

Oceny znajomych

Zaloguj się, aby zobaczyć.

Powiązane tytuły

Shingeki no KyojinShingeki no Kyojin
seria TV, 2013, adaptacja
Shingeki no Kyojin: Lost GirlsShingeki no Kyojin: Lost Girls
powieść, 2014, spin-off
Shingeki no KyojinShingeki no Kyojin
film live-action, 2015, adaptacja
Shingeki no Kyojin Season 2Shingeki no Kyojin Season 2
seria TV, 2017, adaptacja
Shingeki no Kyojin Season 3Shingeki no Kyojin Season 3
seria TV, 2018, adaptacja